Co z nami będzie?

Sprawy zaszły już za daleko aby milczeć. Milczenie jest doprawdy złudne. Ten kto myśli, że milczeniem przeczeka całą tą kłopotliwą sytuację, jest w błędzie ! A szczególnie don Jupp, jeśli mogę się tak do niego zwrócić.
Jest pan w błędzie, panie Heynckes, jeżeli myśli pan, że ugra cokolwiek siedząc potulnie na ławce, milcząc i przecierając co chwila okulary w geście frustracji! Bayern może i nie musi grać sztuki teatralnej rodem z Barcelony, może i nie musi planować taktycznie każdego posunięcia niczym pewien zarozumiały coach, nie musi również grać efektownego, wyspiarskiego futbolu, ale musi jedynie realizować wyznaczone cele. Wgniatać rywali w murawę, kibiców w fotele, a antyfanów doprowadzać do rozpaczy. Nie ważne jak, byleby miło dla oka. Taki był plan, taka była umowa. I co?! Widzę dziś przerażony, bezbronny, pełen obaw Bayern Monachium. Nie tak miało to wyglądać, nieprawdaż?! Co więc nie wypaliło, gdzie został popełniony błąd? Mądre transfery, szumne zapowiedzi i medialny rozgłos rozbudził tylko nasze rozentuzjazmowane serca. Szybko zostaliśmy sprowadzeni na ziemię poprzez słabe wyniki w towarzyskich turniejach LIGA Total i AUDI Cup, które na początku uznawaliśmy za przeciętny wyznacznik formy, jednak z czasem okazały się one być rzeczywistą miarą naszego potencjału. Pierwszy mecz w Pucharze Niemiec również nie powalił na kolana, wytykając raczej błędy taktyczne w rozegraniu piłek niż zaspokajając apetyty kibiców.
Osobiście wydawało mi się, że z tym składem, z tym nastawieniem możemy osiągnąć naprawdę dużo. Oczami wyobrazni widziałam już błagających o litość głównych rywali do mistrzowskiego tytułu, czyli Borussię Dortmund. Człowiek ma w naturze zbyt szybko zapominać o niedawnych klęskach, rozpamiętując jedynie pozytywne momenty, które stają się lekarstwem na wszelkie troski i kłopoty. Dlatego, gdy w głowie zestawiłam nareszcie wykrystalizowaną 11-stkę, myślałam, że już nikt nie będzie w stanie zakwestionować naszej potęgi. Tylko gdzie ta potęga?! Ani słychu, ani dychu po dawnym zacięciu, zuchwalstwie i wykwintności piłkarskiego rzemiosła. A jakiejkolwiek myśli trenerskiej brak. Panuje czasami, aż przykry chaos.
Wiem trenerze, że nie mam prawa pana o to oskarżać, ale przecież oboje dobrze wiemy, że poczynania Bayernu pod pańskim kierownictwem przypominają pracę zepsutej kosiarki do trawy. Ogródek zostaje nie wykoszony, a kłopoty narastają (niczym wiosenna trawa).
O ile schematy w defensywie działają bez zarzutu o tyle gra w ofensywie leży na całej linii. Ze smutkiem ogląda się Bayern poruszający się po boisku bez polotu, bez odwagi, charakterystycznej hardości. Jeżeli ktoś ośmieli się stwierdzić, że Bastian rozgrywa piłki z szybkością światła do ściągającego rywali Muellera, który jeszcze szybciej zagrywa na skrzydła, wkręcające przeciwników „na zamach”, robiąc miejsce niezawodnemu Gomezowi, to najwyraźniej nie oglądał ostatnich spotkań…
Dziś gra nie opiera się na finezji Schweinsteigera, kreatywności Kroosa i Muelleta, geniuszu Robbena i Riberiego lub wycelowanym celowniku Gomeza. Dziś bohaterami okazują się być przypadkowi liderzy. Chociaż może to i dobrze. Luizowi Gustavo niczego nie brakuje. Czasami lepiej zawdzięczać wiele drugoplanowej postaci. Boję się jednak, kiedy nastąpi przebudzenie z zimowego snu gwiazd pierwszego formatu i czy pan, panie Heynckes, zna receptę na ich rychłą pobudkę?!
Spotkanie w eliminacjach LM tuż, tuż, a my co? Nadal w lesie! Forma nieustabilizowana, lider poszukiwany, trener zagubiony, jak we mgle. Mgła musi być ciężka do tego stopnia, że selekcjoner nie widzi kogo zdejmuje z boiska… Miota się pan w swoich wyborach!
Czyżby presja, odpowiedzialność były w stanie zagłuszyć pańskie kolosalne doświadczenie i instynkt szkoleniowy?! Nie wierzę w to, nie wierzę…
Mam nadzieję, że zna pan przyczynę tego zakażenia, które wdarło się do bawarskiego organizmu, oszczędzając jedynie pojedyncze jednostki. Jeśli zaś nie zna pan odpowiedzi ani lekarstwa na tę chorobę, tym gorzej dla pana…
Dodane przez Oranje, 15-08-2011 o godz. 20:30:02
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz!
car_gck | 16-08-2011, godz. 16:06:15
taaaa....
Bartosz | 16-08-2011, godz. 16:05:08
Autor ma wiele racji co do gry Bayernu
radek | 16-08-2011, godz. 11:00:04
Poprawie musi ulec szybkość i dynamika akcji.
josh1982 | 16-08-2011, godz. 10:44:26
Trudno nie zgodzić się z autorem tego felietonu. Mi też nie podoba się gra Bayernu. Ale jest to początek sezonu i mam nadzieję że czym dalej, tym Bayern będzie grał lepiej. Musimy mieć taką nadzieję, nic innego nam już nie pozostało.
Kapigomez | 16-08-2011, godz. 08:30:38
Bardzo przyjemnie mi się to czytało Oranje, brawo . Z drugiej strony odczuwam to samo, taki dziwny niepokój . No bo co będzie jak Bayern odpadnie z Zurichem ? W oczach kibiców takich klubów jak Barca, Real czy Man U , będziemy pośmiewiskiem . Czołowi piłkarze nie będą chcieli grać w drużynie, która nie kwalifikuje się do Ligi Mistrzów . Poza tym jest jeszcze liga, w której obecnie jesteśmy na 11 miejscu z tylko 1 zdobytą bramką w 2 meczach . Ja jednak jestem optymistą i wierzę, że będzie dobrze :)
kolessamozlo1989 | 16-08-2011, godz. 04:17:12
trudno oceniac w gruncie rzeczy "nowy" zespol (nowy trener z nowa mysla szkoleniowa i przemeblowanym tylem) po 3 meczach, jak pamietamy w pierwszym sezonie van gaala na polmetku jego posada wisiala na wlosku, a jak sie pozniej okazalo byl to sezon wspanialy. Tak samo teraz, dzisiaj, trzeba czasu. Co zauwazylem po tych pierwszym meczach o stawke- zmienila sie koncepcja, a mianowicie za van gaala pomysl byl taki zeby podawac pilke do robbena lub ribery'ego i "jakos to bedzie;" moze i dziurawa defensywa ale zawsze mozna strzelic wiecej niz sie traci i wygrac. Dzisiaj z nowym trenerem to wyglada zupelnie inaczej- solidna, a nawet bardzo solidna linia defensywna z najlepszym bramkarzem na swiecie ma zapewniac spokoj i sprawic ze mniej kibicow FCB bedzie miec problemy z cisnieniem przy kazdym ataku przeciwnej druzyny, a nasza ofensywa przestala sie calkowicie opierac na panach R&R w kazdym meczu. Pomimo zaledwie trzech meczach o stawke, ja osobiscie bardziej widze dzisiaj druzyne niz w 2 ostatnich sezonach, gdzie indywidualnosci decydowaly. Juz na starcie mamy druzyne, ktora teraz potrzebuje czasu zeby zgrac sie zgodnie z mysla trenera. Bedzie dobrze, a nawet bardzo dobrze, bo Don Jupp wie co robi.
FCBx2 | 16-08-2011, godz. 03:44:09
Nie podoba mi sie ta dziwna nagonka na nasz Bayern, kreowana o ironio przez kibicow.
Zagralismy na razie 3 mecze o stawke -
- w pucharze, z drugoligowcem - wygrana 3-0. Narzekanie na styl, ale przeciez to standard ze wygrywajac z gorszym zawodnikiem nie forsuje sie tempa
- debiut w lidze - mozna uznac, ze to byla totalna wpadka... z drugiej strony, zagralismy tak na prawde na zero z tylu, a stracona bramka to istny smiech na sali, zaloze sie ze wiecej cos takiego sie nie zdazy, w dodatku wynikala z nieporozumienie nowych nabytow... no i mecz powinnismy wygrac, poniewaz nie uznano prawidlowo zdobytych bramek
- mecz na wyjezdzie z jak na razie wydaje sie bardzo dobrym vfl - znow na zero z tylu, choc tym razem to do nas usmiechnelo sie szczescie i nieuznano bramki przeciwko nam
Podsumowywujac - 3 mecze - stracony tylko jeden gol i to dosc kuriozalny - poprawa wzgledem zeszlego sezonu gigantyczna.
w ataku niestety gorzej, winy nie upatruje w Juppie - raczej w kiepskiej formie Mullera, Robbena, Riberego i Gomeza. Napastnik miejmy nadzieje w koncu zaskoczy, z Riberym juz w ostatnim meczu widac ze bylo lepiej, zobaczymy jak Robben w LM sie pokaze.
Nie panikujmy, wiec bo gra defensywna sie poprawila, w ofensywie wszystko sie ulozy i wroci do normy z zeszlego sezonu - spojrzcie chociazby na zeszlorocznych liderow ligi angielskiej - wlasciwie wszyscy zaliczyli wpadki i remisowali, nie rzadko nie strzelajac goli...
Espada | 16-08-2011, godz. 00:20:42
Jak już ktoś napisał. Bardzo mądre krytykować drużynę i Trenera po dwóch spotkaniach a to "pan" z małej litery aż razi w oczy...
rafalpilkarzfcb | 15-08-2011, godz. 23:58:56
Dobry artykul troche oczami pesymisty ale ukazujacy spro rzeczywistosci. Fakt Jupp wyglada troche na wystraszonego ... i troche brakuje mu charyzmy a samemu zespolowi prawdziwego lidera. Nie jestesmy druzyna idealna ani nie jestesmy nr 1 ale kurde, jak tu nie marzyc o zwyciestwie w LM 2012? Ja jestem zdania ze jak nie teraz to sobie poczekamy baaardzo dlugo ... Kazdy z nas sobie to troche inaczej wyobraza, ale nawet najbardziej zagorzaleo fana Bayernu moze sprowadzic na ziemie porazka z rezerwami Barcelony ... a przeciez gralismy w dosc mocnym skladzie i nie wywalczylismy wyniku 2:1 lub 2:2 nie mowiac o wygranej. Jest kilku graczy swiatowego formatu (Lahm, Robben,Ribery,Schweinsteiger) reszta dopiero czeka na renome i nie mamy takiego potencjalu technicznego jak np Barcelona mamy za to ambitna druzyne. Mam wielka nadzieje ze dzieki ogromnej ambicjii i zapale uniesiemy w gore te najwazniejsze tytuly i bede plakal ze szczescia :) Pozdrawiam.
BadrHari | 15-08-2011, godz. 22:37:21
Po 3 meczach o pkt. wysnuwanie takich wniosków jest niepoważne. Dajcie chłopakom trochę czasu i nie lamentujcie tak jakbyśmy już mieli serię 5 meczów bez zwycięstwa. Trochę więcej wiary, będzie dobrze:)
jakuci92 | 15-08-2011, godz. 22:25:38
Artykuł bardzo w porządku. Jeśli zaś chodzi o to co prezentuje Bayern to jak dla mnie totalny brak jakiegokolwiek stylu spowodowany nieodpowiednim dopasowaniem kadry szkoleniowej oraz zawodniczej. No bo skoro wygląda to tak jak wygląda... ?
Grabar | 15-08-2011, godz. 22:22:36
Przypomnijcie sobie pierwsze mecze za van Gaala, a dopiero potem krytykujcie Heynckesa.
fcbvfl | 15-08-2011, godz. 22:07:50
Witam.
Nie chcę się czepiać ale... selekcjonerem nazywamy zazwyczaj trenera reprezentacji a nie drużyny klubowej :). Pozdrawiam.
dzigor2 | 15-08-2011, godz. 21:57:16
@Donald
Zapewne zamrugają nam światłami, że to już XXI wiek, należy w końcu zacząć coś robić, a nie tylko na pałę na skrzydła i skrzydła na pałę do Gomeza/Mullera, i przy okazji, że Borussia znowu bliska jest zgarnięciu majstra :d
davout | 15-08-2011, godz. 21:53:17
Choroba ktora nas trawi to lenistwo niektorych pilkarzy, pycha zarzadu i wiara w nieomylnosc decyzji personalnych. Stawianie za wszelka cene na swiete krowy druzyny ktore nawet bez formy maja gwarancje regularnych wystepow. To znaczaco odbija sie na formie, motywacji i relacjach interpersonalnych w druzynie.
Widze ze u Heynckesa podobnie jak V Gaala graja ulubiency bez wzgledu na dyspozycje. A Rzeczywistosc jest jeszcze gorsza bo tak naprawde nie mamy alternetywy dzieki naszemu zarzadowi. Kreatywnym zawodnikiem ktory moze grac w srodku jest tylko Kroos i ewentualnie Ribery. Nie mamy alternatywy gdyz juz od kilku dobrych lat gralismy tylko i wylacznie skrzydlami. W zespole bylo nawet 5,6 pilkarzy grajacych na pozycji defensywnego pomocnika a rozgrywajacego mamy jednego i to w gownianej formie.
pyslawomir | 15-08-2011, godz. 21:50:34
Naprawde dobra czekamy na srode nadal mam nadzieje ze sie rozkreca
Donald | 15-08-2011, godz. 21:34:21
Bogu, co z nami będzie, gdy spotkamy się na zakręcie :P?
Ariel89 | 15-08-2011, godz. 21:27:38
Felieton przedni :))) bardzo fajnie się to czyta, a zastosowane w nim porównania otwierają "oczy wyobraźni" i niezłe zakończenie, zbliżając się do końca "Jeśli zaś nie zna pan odpowiedzi ani lekarstwa na tę chorobę
..." chce się dopowiedzieć to odejdź Pan (albo nawet spiepr***) a tu tak delikatnie "tym gorzej dla pana..."
Ale skupiając się na merytorycznej części felietonu, to prezentuje on bardzo dobrze obecną sytuację panującą w klubie (bo zespołu to jeszcze niestety nie tworzymy) i na prawdę (obym się mylił) możemy obawiać się pojedynku ze Szwajcarami ...
Misiek | 15-08-2011, godz. 21:24:32
Felietony o beznadziejności drużyny i trenera po 2 kolejkach sezonu - bezcenne...
scaloniFCB | 15-08-2011, godz. 21:05:01
poczekajmy jeszcze kilka tygodni ..
też nie specjalnie jestem fanem Juppa, ale chce zobaczyć najpierw jak będzie wyglądała nasza gra gdy wszystko zaskoczy no i czy powalczymy o tytuły.
bulkowski | 15-08-2011, godz. 20:50:44
Oranje, nie bierz za bardzo tej krytyki do siebie, błędy każdemu się zdarzają, pozdro, spoko felieton
Oranje | 15-08-2011, godz. 20:47:01
Dzięki Zari! Pisząc felieton miałam pewną nieprzyjemną sytuację i teraz to się przekłada na błędy ! Stokrotne przepraszam !
Zari | 15-08-2011, godz. 20:44:29
Luiz Gustavo*
Ja bym nie przesadzał, drużyna z trenerem nie trenuję jeszcze nawet dwóch miesięcy, ja im daję jeszcze czas..no ale na pewno gra wygląda słabo...
Oranje | 15-08-2011, godz. 20:36:10
Przepraszam, rzeczywiście wkradł się błąd !!! Jeszcze raz najmocniej przepraszam !
bulkowski | 15-08-2011, godz. 20:33:41
do prawdy lol drugie zdanie i taki byk , brawo!!!






